Archiwum 01 czerwca 2005


cze 01 2005 Bez tytułu
Komentarze: 1

Chyba za bardzo pogrążyłam się w tym, przed czym tak bardzo się broniłam. Czyżby moje ideały legły w gruzach?Bezradność. Dno. Oglądam stare zdjęcia i łzy chcą się wydostać na zewnątrz, ale ja się uparcie przed nimi bronię... Źle robię. Chcę ale wiem, że nie mogę. To już inny świat. Teraz ja się dostosowywuję... Nie lubię tego! Choć wtedy też ICH było więcej a jednak dałam radę.. Ale wtedy miałam kogoś kto zawsze bezinteresownie był przy mnie. Choć podobno ten kto przestaje być przyjacielem nigdy nim tak naprawdę nie był...

Gdy wracam do domu bardzo lubię siedzieć na ławeczce przed moją klatką. To właśnie tam zbieram siły aby móc wejść na górę...

A co do "takich tam", to zrobili nam dziś w szkole dzień sportu, który okazal się porażką. Ale i tak było miło.

Wszystkiego najlepszego Wam życzę! Ja bądź co bądź dzieckiem nadal się czuję i nadal nim jestem:)

 

zmieniona : :